Edukacja finansowa dzieci

Dzieci nie muszą martwić się o finanse. Najczęściej rodzice trzymają dzieci z dala od spraw finansowych. Nie podejmuje się z dziećmi dyskusji na tematy pieniędzy, nie tłumaczy, skąd pieniądze się biorą i nie uczymy jak nimi rozsądnie gospodarować. Konsekwencją są rzesze młodych dorosłych ludzi, którzy nie umieją zarządzać finansami i często skuszeni marketingowymi sztuczkami oraz reklamami, wydają bez opamiętania, popadając w spiralę zadłużenia. A można było tego uniknąć, gdyby tylko zacząć edukować dzieci w domu.

Edukacyjne podstawy

Już kilkulatkowi można wytłumaczyć, skąd biorą się pieniądze, by nie wydawało mu się, że rosną one na drzewie. Wytłumaczmy, że nasze środki są ograniczone i nie możemy spełniać wszystkich jego zachcianek. Jednak możemy wspólnie z dzieckiem przygotowywać listę zakupów, na której uwzględnimy potrzeby dziecka. Często sama tak robię przed wyjściem do sklepu, prosząc córkę, aby zastanowiła się, co chce sobie kupić w ramach określonej z góry kwoty. Dziecko nie tylko uczy się, że nie dostanie nic ponad listę, ale także musi nauczyć się dokonywania pierwszych wyborów.

Dziecku starszemu możemy wytłumaczyć już pojęcia dochodu, wydatku, ponoszonych kosztów. Należy mówić, ile pieniędzy przeznacza się na bieżące wydatki mieszkaniowe, ile kosztuje utrzymanie samochodu, ubrania, żywność. Dzięki temu dziecko ma rozeznanie w rzeczywistości, a nie żyje w jakiejś szklanej bańce, która kiedyś i tak pęknie.
Starsze dzieci można nauczyć prowadzenia budżetu, wyjaśnić im kwestie oszczędzania oraz zaznajomić z podstawowymi instrumentami finansowymi. 13 latkowi możemy założyć pierwsze konto bankowe, na które może wpłacać swoje kieszonkowe. Dziecko edukowane jest świadome wartości pieniądza.

Czy dawać dzieciom pieniądze?

Czy należy dziecku dawać pieniądze? A jeżeli tak, to za co? Możliwości jest kilka. Można dawać dziecku pieniądze za wykonana pracę, ale nie taką, która należy do jego obowiązków. Dzieci muszą mieć świadomość, że obowiązki wykonuje każdy członek rodziny, nie otrzymując za to wynagrodzenia. Równocześnie prace dodatkowe mogą być płatne, pod warunkiem, że są dostosowane do wieku dziecka, jego możliwości i nie są zajęciem stałym.

Płacenie za oceny nie powinno mieć miejsca. Szkoła i nauka należy do obowiązków dziecka i trzeba raczej pokazać korzyści pozamaterialne nauki, niż przymuszać dziecko do nauki za pieniądze. Bodźcem motywującym do nauki powinna być wiedza sama w sobie. Można dziecku wytłumaczyć zależność pomiędzy wykształceniem a przyszłą pracą i zarobkami.

Kieszonkowe to sprawa dyskusyjna. Jedni rodzice są za inni wręcz przeciwnie. Jednak gdy nie damy dziecku żadnych pieniędzy do dysponowania, to nie nauczy się ono nimi rozporządzać. Zanim jednak da się dziecku pieniądze do ręki, należy mu wytłumaczyć, co to jest kieszonkowe i ustalić z nim wysokość kwoty. Im dziecko starsze, tym kwota ta powinna być wyższa. Kwota ta powinna być wyważona, tak by dziecko mogło nią dysponować, ale by nie mogło sobie pozwolić na cokolwiek. Powinno się poinformować dziecko, z jaką częstotliwością będzie otrzymywać kieszonkowe, czy co tydzień, dwa tygodnie, czy co miesiąc. Oczywiście na początku lepszym rozwiązaniem będą tygodniówki, którymi łatwiej się zarządza.

Dzięki kieszonkowemu dziecko uczy się rozporządzać swoim pierwszym, małym budżetem oraz decydowania o wydatkach lub o zaoszczędzeniu pieniędzy na coś bardziej wartościowego. Jednak to tez należy dziecku wytłumaczyć, aby umiało podjąć racjonalne decyzje.

Książki dla małego ekonomisty

Chcąc wspomóc edukację finansową maluchów, można sięgnąć po książeczki, które w sposób jasny wyjaśniają pojęcia związane z pieniędzmi, gospodarowanie nimi. Zawierają też wiele ciekawostek oraz wskazówek jak rozmawiać z dziećmi o finansach.

Poniżej lista ciekawych pozycji książkowych, odpowiednich już dla kilkulatków:
Czy muszę pracować, czyli po co komu pieniądze?
Basia i pieniądze
Pieniądze nie rosną na drzewach
Rozmowy z użyciem głowy, czyli ekonomia dla dzieci
Pstryk! Jak oszczędzać energię
Zaskórniaki i inne dziwadła z krainy portfela
Pestka, drops, cukierek. Liczby Kultury
Mądre oszczędzanie
Julek i dziura w budżecie
Moje pierwsze kieszonkowe
Ekonomia. To, o czym dorośli Ci nie mówią

Nauka dzieci gospodarowania pieniędzmi to inwestycja w ich przyszłość, dzięki czemu staną się świadomymi konsumentami, dbającymi o finanse swoje i swojej przyszłej rodziny.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s